Gdy nas nie będzie

Autor: Andrzej Łukasiak

42,00 zł



To nie jest książka historyczna, mimo że traktuje o historii, podaje daty i fakty. Jest to raczej powieść – dziwna i niezwykła. Jej głównym bohaterem nie jest wbrew pozorom Polska, choć to jej dwudziestowieczne losy, dumne i tragiczne zarazem. (…) Bohaterem tej książki jest Honor – poczucie własnej wartości i wiara w wyznawane zasady moralne i religijne. To brak zgody na kompromis ze zdradą, fałszem i obłudą, które zalewały i zalewają nas jak biblijny potop. Dziś wyśmiewany i postponowany, kwitowany grymasem, wzruszeniem ramion i pukaniem się w czoło, kiedyś, jeszcze nie tak dawno, modus vivendi całych pokoleń Polaków. Wszak oni mówili, dumie podnosząc głowy: ,,Ojczyźnie wszystko, prócz miłości Boga najwyższego i Honoru”. Tego samego Honoru, który nie pozwolił oddać w obce ręce polskiego Lwowa. Tego z krzyżem przeciw bolszewickim bagnetom. Tego w każdym załomie ruin Warszawy i w katowniach sowieckich. Honoru, „jedynej tylko rzeczy w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna”. 

Ilość stron: 352
Wymiary: 16,50 x 23,50 cm
Ilustracje: Iwona Pilch
ISBN: 978-83-7257-803-7

Wstęp    7

Ród Wojtyłów – korzenie świętości    9

Początek wieku    13

Socjaliści i endecy    16

Związek Walki Czynnej i Związek Strzelecki    20

Wielka wojna    23

Legiony to żebracza nuta    27

Piechota, ta szara piechota    32

Szarża pod Rokitną    36

Legiony razem?    39

Kostiuchnówka    41

Kryzys przysięgowy    46

Błękitna Armia    49

Polska zmartwychwstała!    54

Orlęta Lwowskie    60

Rapsod o pułkowniku Lisie-Kuli    64

…Do Matki Bożej Ostrobramskiej    70

Trzasnąć bolszewików po łapach    74

Cud Ewangelii    78

Lwów semper fidelis!    83

Rzeczpospolita Polska    88

Kiedy my żyjemy    95

Śmierć prezydenta    99

Zamach majowy    103

Honor    106

Enigma    110

A naszych orłów widać nie było…    114

Polskie skrzydło    117

Przechodniu, powiedz Ojczyźnie    120

Dzielny francuski wojak Gamelin    127

Kontratak nad Bzurą    131

Z szablą na czołgi    134

Cios w plecy    139

Koma trzy przeszedł…    147

Tu zaczyna się Polska… i kończy (Oksywie i Hel)    153

Jak Hubal szukał stajenki    159

Bo Oświęcim to była igraszka    164

Czwarty muszkieter    172

On Her Majesty’s Secret Service    178

Narwik    187

Bitwa o Anglię    190

Generał Anders    200

On powiedział światu o Katyniu    212

„Zośka” – kamień na szaniec    219

Harry z Wołynia    223

Jedyna cichiciemna    233

Polskie mięso armatnie pod Lenino    241

Najcichsze bohaterstwo    246

I ty Brutusie…    251

Burza    256

Kochać, a to się wydaje mało…    260

Czarnoskóry powstaniec    264

Czerwona okupacja    268

Zachowałam się, jak trzeba    272

Ostatni polski partyzant    277

Uwięzić Kościół?    281

Czerwiec ‘56    289

Marzec 1968    292

Grudzień 1970    296

Habemus Papam    300

Solidarność    309

Zamach    315

Wojna jaruzelsko-polska    318

Zło dobrem zwyciężaj    329

Wolne wybory?    337

Posłowie    344

Ród Wojtyłów 

– korzenie świętości 

„to jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry” – tak mówił Jan Paweł II w Kielcach w 1991 roku. Ta ziemia zrodziła świętego, z tej ziemi wyrastają jego korzenie. 

Był rok 1821, gdy we wsi Błędowice malowniczo położnej na Śląsku Cieszyńskim został ochrzczony chłopiec Franciszek Przeczek i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że chrzest odbył się w wierze luterańskiej, a ów chłopiec był pradziadem papieża Jana Pawła II. Później Franciszek wyjechał do Lipnika, został piekarzem i poślubił Marię Hess wyznania katolickiego. Z tego związku urodziła się babcia papieża, Anna. Historia potrafi  zaskakiwać! 

Dziadek – krawiec i rolnik 

Ród Wojtyłów wywodził się z Czańca nad Sołą u podnóży Beskidu Andrychowskiego. Pradziadek przyszłego papieża – Franciszek, syn Bartłomieja Wojtyły, był radnym gminy i iudex comunitatis (‘sędzią pokoju’). Jego syn, Maciej, przeprowadził się do Lipnika.

„Dnia 3 września 1878 roku Maciej Wojtyła (krawiec z Czańca i rolnik) poślubił Annę, córkę piekarza Franciszka Przeczka i Marii z domu Hess. Ślubu udzielił im ks. Jerzy Dyczek. Świadkami byli szewc Franciszek Prosner oraz robotnik Jerzy Lindert” – zapisano w księgach parafialnych. Państwo Wojtyłowie zamieszkali w domu wynajętym od gospodarza, niejakiego Gąsiora, niedaleko potoku Niwka i tu 18 lipca 1879 roku doczekali się potomka. Przyszedł na świat ojciec przyszłego papieża – Karol Wojtyła. Dwukominowa drewniana chałupa zbudowana po góralsku na zrąb i pobielona wapnem nie była jednak szczęśliwym domem dzieciństwa małego Karolka. Dwa lata po jego przyjściu na świat, w wieku zaledwie 29 lat, zmarła mu matka, a trzy lata później babcia. Po śmierci żony, Maciej Wojtyła z synem przeniósł się do Białej, gdzie zamieszkał w domu przy ulicy Cyniarskiej 8. Od roku 1880 należał do tutejszego Cechu Krawców, Kuśnierzy i Kapeluszników. Był jeszcze dwukrotnie żonaty. Najpierw z Anną Newald, która zmarła w 1885 roku, a następnie w 1889 poślubił Marię Zalewską i we trójkę zamieszkali przy ulicy Głębokiej. W roku 1891 urodziła się siostra przyrodnia Karola (ciotka przyszłego papieża) – Stefania. Karol po skończeniu szkoły ludowej i czterech klas gimnazjum przez krótki czas uczył się krawiectwa.

Ojciec – zawodowy żołnierz

W roku 1900 roku Karol (ojciec papieża), w wieku lat 21 powołany został do wojska austro-węgierskiego. Wkrótce już jako zawodowy c.k. żołnierz pełnił funkcję podoficera rachunkowego. Służył w 56. pułku piechoty Graf Daun, stacjonującym w Wadowicach, a następnie trzy lata (1901–1903) we Lwowie. Gdy powrócił do Krakowa, a na stalowo-zielonym mundurze ze złotymi guzikami nosił dumnie Żelazny Krzyż Zasługi z imperialną koroną, poznał pochodzącą z Białej pannę Emilię Kaczorowską, piątą z trzynaściorga dzieci krakowskiego tapicera, być może niezbyt majętną, ale wielką duchem i żarliwą katoliczkę. 

Karol jako pan młody wspaniale prezentował się w wojskowym mundurze – opisywała później ślub Karola jego siostra Stefania: „Na ślubnej fotografii z Emilią w czarnym uniformie, z trzema srebrnymi gwiazdkami, po obu stronach kołnierzyka, stanowiącymi dystynkcje sierżanta wyglądał niezwykle szykownie. Jest niewysoki, ma szczupłą twarz z czarnym wąsem i bujne ciemne włosy i jak zawsze jest bardzo poważny”. 

Po ślubie państwo sierżantostwo zamieszkali niedaleko pułku Karola, w mieszkaniu przy ulicy Mazowieckiej w Krakowie. Tam 27 sierpnia 1906 roku przyszedł na świat ich pierworodny syn Edmund, starszy brat przyszłego papieża. Gdy w roku 1914 wybuchła wielka wojna, 56. pułk piechoty wraz z garnizonem był ciągle przekwaterowywany. Przez jakiś czas przyszło więc im mieszkać nawet na Morawach. 

Narodziny Karola 

W roku 1918, gdy Polska odzyskała niepodległość, austro-węgierski 56. pułk piechoty przemianowano na 12. pułk wadowicki. Wzmiankę o oficerze wojska austriackiego Karolu Wojtyle odnajdujemy we wspomnieniach kapelana garnizonowego księdza Franciszka Żaka: „[…] od 1919 r. w garnizonie wadowickim służył porucznik Karol Wojtyła. Był wojskowym urzędnikiem w kancelarii Powiatowej Komendy Uzupełnień. Mieszkał z żoną Emilią i 13-letnim synem Edmundem, gimnazjalistą, w domu pod adresem Rynek 2, obok wadowickiego kościoła”. Dnia 18 maja 1920 roku w tym właśnie domu będącym własnością Chaima Bałamutha na pierwszym piętrze urodziło się trzecie dziecko Emilii i Karola (ich córka Olga Maria urodziła się i zmarła 7 lipca 1916 roku, zachłysnąwszy się wodami płodowymi) – Karol Józef. Przyszły papież drugie imię dostał po cesarzu Franciszku Józefie i został ochrzczony w kościele parafialnym 

20 czerwca 1920 roku przez wspomnianego księdza Żaka, kapelana garnizonu ojca. 

„Tu, w tym mieście, w Wadowicach, wszystko się zaczęło. I życie się zaczęło, i szkoła się zaczęła, studia się zaczęły i teatr się zaczął. I kapłaństwo się zaczęło” – powiedział 16 czerwca 1999 roku przed wadowickim kościołem parafialnym Jan Paweł II – ŚWIĘTY.

Projekt i wykonanie: IT works